Blog – o słowach, ich pisaniu i poprawianiu tekstów


Jak wspierać dziecko w edukacji?

Jak wspierać dziecko w edukacji?

Wielkimi krokami zbliża się rok szkolny. Akademia rozpoczęcia cyklicznej wędrówki po kaganek oświaty to zaledwie wstęp. Jako rodzic nerwowo kompletujesz wyprawkę swoich pociech, bo jeszcze brakuje takiej książki, a jeszcze nie ma takich ćwiczeń. I choć tego nie mówisz na głos, to wchodzisz w nowy rok szkolny z nadziejami, z oczekiwaniami wobec swojego dziecka. Nawet jeśli uważasz, że nie, to serce rodzica zawsze będzie chciało jak najlepiej dla swojego dziecka.

Czasy się zmieniają. System edukacji się zmienia. Wielka niewiadoma przed rodzicami gimnazjalistów i tych uczniów, którzy nagle znajdą się w siódmej klasie. A za chwilę wszystko potoczy się swoim biegiem, mniej czy bardziej chaotycznym.

 

Zaczną się wywiadówki, zbiórki, zadania domowe, klasówki, sprawdziany itp. Przyjaźnie, konflikty, zwykłe szkolne życie Twojego dziecka. I narzekanie rodziców i społeczeństwa na system edukacji. Nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać ani ustosunkowywać się do obecnej szkoły, bo nie mam o tym pojęcia.

Bądź najlepszym przewodnikiem w edukacji swojego dziecka

Jest jednak pewna rzecz, która zarówno kiedyś, jak i teraz nie straciła na aktualności. Edukacja własna, rozwijanie zainteresowań poza szkołą. Pokaż swoją postawą, że nauka jest ważna, ale nie najważniejsza w życiu. Uświadom swojemu dziecku, że jeśli szkoła mu czegoś nie daje, to może sam po to sięgnąć. Pomóż mu w tym. Bądź przewodnikiem. Szkoła niczego za Ciebie nie załatwi, przykre, ale szkoda czasu na narzekanie. Zamiast mówić „niczego Cię w tej szkole nie uczą”, pokaż swojemu dziecku, że Ty możesz mu dać to, co powinna zapewnić powszechna edukacja. Czy chcesz, żeby Twoje dziecko myślało szablonowo, czy wolisz, żeby rozwijało swoje myślenie. Pokaż mu, jak to robić. Bądź przykładem.

Czy uważasz, że ma sens poganianie do książek, słowników, jeśli prawie wszystko jest w Internecie? Wątpliwe działanie. Pokaż, że anonimowe źródła nie zawsze dają wiedzę zgodną z prawdą albo z obecnym stanem wiedzy. Naucz swoje dziecko weryfikować wiedzę znalezioną w Internecie.

Przez Internet do ortografii

Dawaj przykład. Podrzucę Ci kamyczek z mojego ogródka. Ganisz swoje dziecko za „ortografy”, a sam piszesz SMS-y czy posty bez polskich znaków. Gdy Twoje dziecko to zauważy, a zbuntowany nastolatek to już w ogóle, nie licz, że Ci się upiecze. Pewnie usłyszysz, że mama/tata też nie pisze „ą”, „ó” itd. I co? Zabłyśniesz argumentem „ja mogę, ja nie chodzę do szkoły”. Błagam! Chyba sam słyszysz jak śmiesznie i żałośnie to brzmi. Autorytet leży i kwiczy. Dosłownie!

Zamiast kompromitacji i narzekania, naucz swoje dziecko, gdzie i jak szukać informacji, rozwiązań. Pokaż, co to jest słownik i dlaczego warto z niego korzystać i jak. I że wcale nie potrzebuje wertować opasłych ksiąg, lecz może skorzystać ze swojego ulubionego Internetu.

Na poszczególnych etapach edukacji dzieci mają różne potrzeby, ale żelaznym przybornikiem są słowniki: ortograficzny, interpunkcyjny, wyrazów bliskoznacznych i języka polskiego.

Polecam w szczególności te trzy:

https://sjp.pwn.pl/zasady/

https://sjp.pwn.pl/

http://sgjp.pl/

Bądź najlepszym przewodnikiem w edukacji swojego dziecka.

Zapisz

Zapisz